No i mój entuzjazm prysł.. Niestety, podobnie jak rodzinka..
Będziemy w kontakcie, miło by było jutro ponownie porozmawiać, taaak..
Znikanie bez słowa to chyba specjalność Amerykańskich host rodzin..
A podobali mi się bardzo :(
Mówi się trudno, znaczy że nie byliśmy sobie przeznaczeni.. Taak, jakoś to sobie muszę tłumaczyć :)
Więc czekam dalej, w nadziei na mój w miarę doskonały match.
A czasu zbyt wiele nie mam.. Oj za rok będzie ciężko.. Było by genialnie zdążyć wrócić przed rozpoczęciem roku akademickiego, bo trochę głupio już na samym początku być spóźnionym.. Chyba że studia poczekają dwa lata xD Ale to wersja, którą raczej bałabym się przedstawić rodzinie..
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńbędzie dobrze! :) Trzeba czekać i w końcu znajdziesz wymarzoną rodzinkę! :D a jak! :)
OdpowiedzUsuńCzekaj, warto napewno.
OdpowiedzUsuńTen perfect match wciaz przed Tobą. ;)
Właśnie odpisałam babce że sie zgadzam i niech mi szuka, a nóż - może sie uda i trafimy obok siebie?;> a za rok pojedziem do USA :D a co! buźka:**
OdpowiedzUsuń