niedziela, 19 września 2010

...

Pierwsze pożegnanie za mną.. Ryczę jak głupia, chociaz Im nie potrafiłam się przyznać..
Kocham Was moi kochani ;*
Jestem przeszczęśliwa, że mogłam Was poznać, że spędziłam z Wami tyle cudownych chwil..
Dziękuję Wam za to, że byliście, że jesteście, że Was mam..
Kiedy wychodziliście, mówiłam pełna entuzjazmu - do zobaczenia Kochani!
Mam nadzieję, że to się nie zmieni, że jeszcze Was spotkam.. Że jeszcze nie raz razem się napijemy, będzimy się bawić, jak na najlepszej Czernikowickiej imprezie..

Nie jestem chyba gotowa stawić czoła obcemu światu.. Pragnę dalej tego, co znajome i bliskie..

2 komentarze:

  1. Pożegnania zawsze najgorsze... Trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Emyś tylko nie zapomnij tu pisać co tam sie dzieje u Ciebie :D ---> szczęśliwej i miło spędzonej podróży :P no i oczywiście czekam na relację! ;) :*

    OdpowiedzUsuń