Czas leci zdecydowanie za szybko!!
Nie wiem za co mam się chwycić, żeby ogarnąć wyjazd ;D
I tak, zakupy robię codziennie, bo codziennie o czymś nowym sobie przypominam ;D
Codziennie zabieram się do selekcji rzeczy potrzebnych, ciuchów na start itp i zawsze kończę na otwarciu szafy i stwierdzeniu - mam czas ;D
Planuję ogarnąć notatki jęzkowe, zeby zabrać co poniektóre na początek, żeby mi było łatwiej i co? Oczywście skonczyło się na przyniesieniu zeszytów i podręczników z piwnicy xD
Ja nie wiem, jak ktos za mnie tego nie zrobi, to chyba polecę z samym laptopem xD
A ekscytacja rośnie z dnia na dzień! Dziś hostka napisała mi mejla z różnymi datami wakacji i miejscami ich spędzania. Jednym słowem - szok!!
To będzie bardzo międzynarodowy rok, coś czuję ;D
Zaraz po moim przyjeździe jedziemy do Paryża :D:D na weekend :D
Banana mam na gębie cały dzień przez to ;D
A tam jeszcze moje baby przecież! Spotkanie na Champs Elysees, czy coś!
Jezu, umieram z podekscytowania! :D
--> Bo w życiu piękne są tylko chwile <--
Za więcej takich chwil, kiedy człowiek śmieje się sam do siebie, dam się pokroić :)
JAaaaa ja też tak chce!! :P buu :( no to 5 dni ;p a mi zostało 15 - ja to jeszcze maaaaam czassss ;) dziś zainwestowałam w walizkę i uwaga.... w kurtkę przeciwdeszczową! :D
OdpowiedzUsuń